Pierogi?! Uwielbiam! W dzieciństwie stanowiły, obok łazanek, jedyną potrawę jaką jadałam podczas Wigilii. Tak, jako dziecko bardzo nie lubiłam ryb a Wigilia była jednym z najgorszych dni w roku, całą sytuację ratowały jedynie pierogi. Ile było próśb, krzyków i gróźb, gdy tylko mama sugerowała, że może by tak zrezygnować z pierogów w tym roku? O nie są święta, są pierogi! Ale żeby nie było, oprócz Pierwszego Pierogowego Łakomczucha, byłam w domu również pierwszym pierogo-zlepiaczem. Pomimo, iż polubiłam ryby to sentyment do pierogów pozostał. Jako, że prowadzę już własną kuchnię pierogi witają u mnie znacznie częściej, niż tylko w okresie świątecznym. Ostatnio przeglądając książkę Przepis na sukces Ewy Chodakowskiej znalazłam przepis na zielone pierożki, decyzja w zasadzie podjęła się sama- na obiad mamy pierogi szpinakowe! Żeby nie było zbyt nudno powstały też 2 farsze mięsny i wegetariański.

Czytaj dalej

Podziel się...Share on FacebookGoogle+Tweet about this on TwitterPin on PinterestEmail to someone