Kolejny długi weekend zbliża się wielkimi krokami. Jak zamierzacie spędzić te kilka wolnych dni? Beztroskie lenistwo czy aktywny wypoczynek? Mi długie weekendy zawsze kojarzą się z grillowaniem, w gronie bliskich osób, spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, o ile oczywiście pogoda dopisze i ładowaniem akumulatorów. A co bardziej umili nam czas z bliskimi jak nie pyszne jedzenie? No właśnie o pysznym jedzeniu dziś będzie, a w zasadzie o fantastycznej marynacie! Wiem, że nie każdy jest fanem owoców morza, a krewetki traktuje jak większe robale, ale spokojnie, jeśli nie przepadasz za krewetkami poniższą marynatę możesz spokojnie wykorzystać również do drobiu, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam po przepis na grilowane krewetki z kolendrą i chilli.

krewetki

Składniki:

  • Krewetki 1 opakowanie
  • Ocet balsamiczny ok 1,5 łyżki
  • Kolendra pęczek
  • Pomarańcza
  • Miód 1 łyżka
  • Chilli

Sposób przygotowania:
Świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy łączymy z dwiema szczyptami chilli i łyżką miodu. Podgrzewamy na patelni, dodajemy ocet balsamiczny, posiekaną kolendrę i lekko redukujemy sos. Tak przygotowaną marynatą zalewamy krewetki i odstawiamy. Ja zazwyczaj przygotowuję marynatę z wieczora, dzięki czemu krewetki czy mięso dokładnie przejdzie smakiem marynaty. Następnego dnia wystarczy tylko upiec krewetki na grillu, przygotować sałatkę i danie gotowe.

krewetki z kolendra i chilli

Mój podręczny grill elektryczny ma dość mały ruszt i niewielkie odstępy pomiędzy poszczególnymi pręcikami dzięki czemu mogłam pozwolić sobie na położenie krewetek wprost na ruszt. Niestety ta decyzja wymagała ode mnie ciągłego doglądania krewetek i odrobiny zabawy z przewracaniem. Zatem oszczędzając czas proponuję nabić krewetki na patyczki do szaszłyków, ułatwi to Wam przewracanie. Krewetkom wystarczy zaledwie po 3-4 minuty pieczenia na każdej stronie i można jeść. Smak super, delikatna ostrość, słodycz i lekko skarmelizowana skórka.

grillowanie krewetek

Jeszcze tylko druga strona….

krewetki z kolendra i chilli gotowe

i gotowe!

Jako, że marynaty wyszło mi sporo wykorzystałam ją następnego dnia do upieczenia kurczaka w piekarniku. Marynata świetnie się zapiekła tworząc złotobrązową glazurę. Zatem jeśli szukacie nowego pomysłu na marynatę do mięs grillowanych polecam.

Pozdrawiam

SmakUla.

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Podziel się...Share on Facebook12Google+1Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Email to someone